W świecie zdigitalizowanych mediów eksperci coraz większy nacisk kładą na dodawanie sztucznej inteligencji do doświadczeń użytkownika. Ma ona za zadanie jak najlepiej zastąpić człowieka. Do sztucznego, z pozoru idealnego umysłu dodawany jest również aspekt wizualny. Jak wygląd robota wpływa na ocenę użytkowników? Gdzie jest granica zaufania do cyfrowego człowieka?

Czym jest dolina niesamowitości?

Dolina niesamowitości (tzw. uncanny valley) to termin naukowy zgodnie z którym robot, grafika lub animacja przypominająca człowieka w zachowaniu lub wyglądzie wywołuje u użytkownika nieprzyjemne reakcje emocjonalne. Składają się na nie min. uczucie niepokoju, czy dyskomfort.

Gdy obserwujemy przedmioty, które mają za zadanie naśladować człowieka często towarzyszą nam neutralne lub pozytywne reakcje. Istnieje jednak pewna granica. To ona zmienia nasze nastawienie. Gdy obiekt staje się zbyt podobny do człowieka, pojawia się dyskomfort, a zaufanie maleje. Badania sugerują, że efekt ten może mieć podłoże ewolucyjne. Zbyt sztywna aparycja może sugerować chorobę, co bezpośrednio zagraża przetrwaniu gatunku.

Actroid-DER series | Copyright(c) Kokoro Company Ltd.

 

Wygląd cyfrowych ludzi, a nasze zaufanie

Celem badania było sprawdzenie, czy subtelne niedoskonałości w wyglądzie cyfrowych ludzi (digital humans) wpływają na zaufanie, sympatię (affinity), jakość wideo oraz skłonność do zakupu (willingness-to-pay). W tym celu użyli eyetrackera, który śledził ruch gałek ocznych przy ocenie cyfrowych ludzi. Autorzy chcieli zweryryfikować przekonanie, czy im bardziej realistyczny cyfrowy człowiek, tym lepiej jest postrzegany.

W eksperymencie wzięło udział 75 dorosłych uczestników z australijskiego uniwersytetu. Każda osoba została losowo przypisana do jednej z trzech grup. Każda z nich oglądała około minutowy film reklamujący produkt Apple iPad. W badaniu porównano trzy wersje prezentera:

  • Grupa kontrolna (Real Human): Film z udziałem prawdziwego, niezmienionego człowieka.

  • Cyfrowy człowiek (Digital Human): Wysoce realistyczny awatar stworzony za pomocą technik deepfake i neural renderingu.

  • Zmieniony człowiek (Altered Human): Wizerunek prawdziwego prezentera zmodyfikowany tak, aby zawierał subtelną niedoskonałość wizualną (nieruchomy, niemrugający kontakt wzrokowy).

Eyetracker jako narzędzie badawcze:

Eyetracking to najnowsza technologia pozwalająca na poznanie, gdzie wędruje wzrok. Odpowiada na pytanie na czym skupiamy się najczęściej oraz na jak długo (tzw. fiksacje).

Podczas oglądania filmu rejestrowano ruchy gałek ocznych za pomocą eyetrackera analizując czas poświęcony na obserwację różnych obszarów twarzy (Areas of Interest), takich jak oczy, czy usta. Po zakończeniu uczestnicy wypełniali kwestionariusz oceniający zaufanie, sympatię wobec prezentera, postrzeganą jakość filmu oraz gotowość do zapłaty za produkt. Wszystkie odpowiedzi oceniano na 7-stopniowych skalach Likerta, natomiast gotowość do zapłaty określano poprzez deklarowaną kwotę, jaką uczestnik byłby skłonny zaoferować za prezentowany tablet.

Eye tracking w badaniu wielozadaniowości - BLOG REV 4.0

Jak wzbudzić nasze zaufanie?

Okazało się, że badani ocenili cyfrowego prezentera stworzonego przez AI praktycznie tak samo jak ocenili prawdziwego człowieka. Nie odnotowano istotnych różnic w zakresie zaufania, sympatii czy jakości filmu. Oznacza to, że współczesna technologia jest na tyle zaawansowana, że umożliwia skuteczne wdrażanie cyfrowych ludzi bez negatywnych spadków w odbiorze.

Dodatkowo najwyższe wyniki uzyskał prezenter z celowo wprowadzoną, niewielką niedoskonałością. Prezenter z subtelnymi wadami (niemrugającym wzrokiem) wywołał istotnie większe zaufanie i większą sympatię niż w pełni naturalny, prawdziwy człowiek. Uczestnicy oceniali go jako bardziej godnego zaufania (średni wynik 4,45 vs 4,00 dla prawdziwego człowieka; p = 0,015/ p = 0,017) oraz bardziej sympatycznego (4,34 vs 3,87; p = 0,034/ p = 0,046).

Analiza eyetrackingu wykazała również, że uczestnicy nie skupiali większej uwagi na niedoskonałościach prezentera. Ruchy gałek ocznych były bardzo podobne we wszystkich trzech grupach. Okazało się natomiast, że osoby, które dłużej patrzyły w oczy prezentera, deklarowały wyższą gotowość do zakupu produktu. Natomiast większa uwaga poświęcona ustom wiązała się z większą sympatią wobec prezentera.

Mitigating Emotional Risks in Human-Social Robot Interactions with VIEI

Czy tworzenie idealnego cyfrowego człowieka ma sens?

Tradycyjna teoria uncanny valley zakładała, że akceptacja i zaufanie osiągają szczyt wyłącznie przy maksymalnym realizmie. Badanie pokazuje coś zupełnie innego. Użytkownicy mogą wykazywać najwyższy poziom zaufania i sympatii w punkcie tuż przed pełnym realizmem, gdzie pojawiają się kontrolowane, subtelne anomalie. Niemal niezauważalne detale mogą zaważyć na doświadczeniu użytkownika. Mikroskopijne niedoskonałości przekładają się następnie na decyzje o zakupie produktu przez klienta. Wyniki badania podkreślają, że dla człowieka nie jest najważniejsze idealne odwzorowanie cech. Delikatne odejście od perfekcji będzie w tym wypadku najlepszą strategią marketingową.

Bibliografia: